Pozostawiając
dziewczynę wybiegł na zewnątrz, po czym padł na kolana łkając cicho. "Przepraszam, Hermiona, musisz o mnie zapomnieć." dręczył się myślami,
czując na sobie krople deszczu, spływające po jego włosach. Po raz
pierwszy w życiu, czuł się najgorszy na świecie.
Gryfonka, wybudzając się po rzuconym na nią zaklęciu, zastanawiała się dlaczego znajduje się w Pokoju Życzeń. Zdezorientowana, chwiejnym krokiem wróciła do swojego dormitorium. "Nie pamiętam, żebym wychodziła z eliksirów…" rozmyślała w drodze powrotnej. "Ostatnie, co pamiętam… to rozpoczęcie lekcji z profesorem Snapem… Ale co dalej?".
Mijały dni i tygodnie, Hermiona nigdy nie wspominała przyjaciołom o tamtej 'zapomnianej nocy' z obawy o to, że zostanie odebrana jako wariatka. "To na pewno ze zmęczenia, naukę w środku nocy powinnam zastąpić snem.", myślała przekonana. Draco Malfoy znowu był dla niej jedynie Malfoyem, a jego spojrzenia powodowały jedynie negatywne emocje.
Gryfonka, wybudzając się po rzuconym na nią zaklęciu, zastanawiała się dlaczego znajduje się w Pokoju Życzeń. Zdezorientowana, chwiejnym krokiem wróciła do swojego dormitorium. "Nie pamiętam, żebym wychodziła z eliksirów…" rozmyślała w drodze powrotnej. "Ostatnie, co pamiętam… to rozpoczęcie lekcji z profesorem Snapem… Ale co dalej?".
Mijały dni i tygodnie, Hermiona nigdy nie wspominała przyjaciołom o tamtej 'zapomnianej nocy' z obawy o to, że zostanie odebrana jako wariatka. "To na pewno ze zmęczenia, naukę w środku nocy powinnam zastąpić snem.", myślała przekonana. Draco Malfoy znowu był dla niej jedynie Malfoyem, a jego spojrzenia powodowały jedynie negatywne emocje.